Zbyt wiele polskich  firm nie poradziło sobie z kryzysem i albo upadło, albo zawiesiło swoją działalność. Tysiące osób z dnia na dzień znalazło się na bruku bez środków do życia nie mówiąc już o spłacie kredytów. Przewiduje się, że do końca tego roku upadnie około 2000 firm. Jak podają specjaliści przyczyna takiego zawału są – „zatory płatnicze”. Najwięcej kłopotów i największy odsetek upadłości odnotowywany jest w przypadku najmniejszych firm, czyli zaatrudniających maksimum 5 pracowników. Trzeba też powiedzieć, że największe kłopoty mają małe i średnie firmy.
- To prawda, w 90 procentach przyczyną upadłości małych i średnich firm są kłopoty z regulowaniu zobowiązań finansowych, czyli utracie płynności finansowej. W związku, że nie funkcjonował i nadal nie funkcjonuje kredyt dla firmy, że banki dość niechętnie kredytowały i kredytują małą i średnią przedsiębiorczość, musiało dojść do takiej sytuacji. To prawda, że według najczarniejszego scenariusza do końca 2010 roku upadnie około 2000 polskich przedsiębiorstw – twierdzi znawca tego rynku.
Urzędy Pracy zaczęły zastanawiać się jak wybrnąć z tej niekorzystnej dla obu stron sytuacji i doszły do wniosku,  że mimo kłopotów na rynkach pracy należy kontynuować propagowaną przez cały czas akcję własnego biznesu. Tylko własna działalność gospodarcza gwarantuje pracę i jakieś perespektywy na dłuższe zatrudnienie. Jedynym problemem w takich sytuacjach są oczywiście pieniądze, a właściwie ich brak. Pierwsze środki na rozkręcenie interesu dają urzędy pracy, ale o pozostałe muszą martwić się już sami zainteresowani własną działalnością gospodarczą. A nie jest łatwo, ponieważ kredyt dla firmy, a szczególnie dla początkującego biznesu praktycznie nie istnieje. Banki owszem mają w swojej ofercie kredyty dla przedsiębiorstw, kredyt dla firmy, ale najczęściej jest to tylko czysty marketing. Chyba, że bank od jakiegoś czasu współpracuje z tym przedsiębiorstwem i ma wgląd do jego finansów. Jeżeli banki niczym nie ryzykują na takie kredyty przedsiębiorcy mogą liczyć. W przeciwnym razie o kredytach mogą tylko pomarzyć.
- Dobra historia biznesowa i równie dobre relacje z bankiem to podstawa do uzyskania kredytu na działalność gospodarczą. W przeciwnym razie kredyty dla przedsiębiorstw pozostają w sferze marzeń, a już szczególnie dla nowo powstających. Zresztą nikt nie mówił osobom rozpoczynającym działalność gospodarczą, że będzie łatwo. Wprawdzie urzędy pracy gwarantują na początek około 20 tysięcy złotych, ale nie dość,  że ich wykorzystanie obwarowane jest wieloma zakazami i nakazami, to jeszcze jest to przysłowiowa kropla w morzu potrzeb biznesowych. Na kredyty dla przedsiębiorstw z banków nowicjusze biznesowi nie mają więc co liczyć. Co więc im pozostało? Staranie się o środki ze specjalnych programów rządowych oraz funduszy europejskich.

Loading...

Leave a Reply

You must be logged in to post a comment.